Mieszkańcy miast borykają się z nietypowym problemem – ptaki z rodziny kormoranów w dużych grupach zasiedliły tereny zielone wokół zbiorników wodnych, znacząco wpływając na przestrzeń publiczną. Jak donoszą mieszkańcy, skutki obecności kormoranów są widoczne na każdym kroku: zabrudzone ławki, chodniki i pojazdy to codzienny widok.
Kormorany, na skutek zimowych warunków i ograniczonego dostępu do pożywienia, uzyskały od władz lokalnych tymczasowy immunitet. Wprowadzone wcześniej metody odstraszania ptaków, takie jak metody sokolnicze czy hukowe, zostały zawieszone. Decyzja o zaprzestaniu działań została podyktowana troską o dobrostan ptaków, które pod wpływem stresu i niskich temperatur mogłyby ponieść poważne konsekwencje.
Jednak zaniechanie działań odstraszających niesie ze sobą poważne konsekwencje dla miejskiej zieleni. Obecne koncentracje kormoranów prowadzą do powstawania tzw. “białego lasu” – obszaru pokrytego ptasimi odchodami, co w długotrwałej perspektywie może doprowadzić do nekrozy drzew. Drzewa stanowią nie tylko element estetyczny, ale również pełnią ważną rolę ochronną oraz wpływają na jakość powietrza, co czyni kwestię ich obumierania szczególnie istotną.
Wobec tej sytuacji, władze gminy rozważają konieczność podjęcia działań w celu uzyskania zezwolenia od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie na wdrożenie ponownych metod płoszenia ptaków. Zapewniają, że jeśli do tego dojdzie, działania te zostaną przeprowadzone w sposób bezpieczny dla zwierząt oraz będą dostosowane do panujących warunków pogodowych.
