Rok 2025 przyniósł polskim przedsiębiorcom wyjątkowe wyzwania finansowe. Dane Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej obnażyły skalę problemu, jakiej nie notowano od lat. Nieuchronna konsekwencja narastających trudności ekonomicznych była zwiększona liczba upadłości i restrukturyzacji wśród firm, co bezpośrednio przełożyło się na sytuację finansową właścicieli.

W 2025 roku zanotowano zamknięcie prawie trzech tysięcy działalności gospodarczych. Powiększające się problemy doprowadziły do tego, że ponad 2,5 tysiąca przedsiębiorców wybrało osobistą upadłość konsumencką zamiast formalnego bankructwa firmy. Liczby te rzucają światło na zrównanie problemów biznesowych z prywatnymi zobowiązaniami właścicieli. W tym samym okresie, 426 firm musiało ogłosić upadłość, a procedury restrukturyzacyjne objęły ponad 5,1 tysiąca przedsiębiorstw. Jest to wzrost o 13 procent w stosunku do roku poprzedniego i najwyższa liczba od wprowadzenia mechanizmu restrukturyzacji w 2016 roku.

Reklama

Wskaźnik postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych gwałtownie wzrósł w ciągu ostatnich lat. Jeszcze w 2019 wynosił ledwie ponad tysiąc, podczas gdy w 2025 roku osiągnął poziom 5549, sygnalizując pięciokrotny przyrost.

Specjaliści podkreślają, że obecna sytuacja jest wynikiem nakładania się kilku kryzysów: kosztowego, popytowego i finansowego. Katarzyna Rogoźnicka, ekspertka ds. restrukturyzacji i upadłości konsumenckich, wskazuje, że dla wielu firm problem nie jest już przejściowy, a dotyczy głębokiej strukturalnej wady w utrzymaniu płynności finansowej.

Najbardziej dotknięte trudnościami są jednoosobowe działalności gospodarcze, które stanowią niemal 70 procent wszystkich restrukturyzacji i ponad 85 procent upadłości. Małe marże oraz brak odpowiednich zabezpieczeń finansowych sprawiają, że JDG są szczególnie narażone na niestabilność ekonomiczną.

Pośród firm, które skorzystały z restrukturyzacji, znaczący udział mają również spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, co świadczy, iż większy zakres działalności nie zwalnia od ryzyka upadłości.

Eksperci zalecają, by restrukturyzacja służyła naprawie biznesu w momencie pojawienia się pierwszych oznak kryzysu, zamiast pełnić rolę ostatniego ratunku. Zdaniem Katarzyny Rogoźnickiej, decyzje podejmowane są często zbyt późno, kiedy możliwości działania są już ograniczone.

Obecny rok zapisuje się jako szczególnie trudny dla polskiego sektora MSP. Nawarstwiające się upadłości, restrukturyzacje oraz osobiste bankructwa przedsiębiorców demonstrują, że kryzys gospodarczy przestał być jedynie pojęciem teoretycznym, a stał się brutalną rzeczywistością dla wielu przedstawicieli rodzimego biznesu.