W Sejmie rozgorzała debata dotycząca petycji o zniesieniu obowiązkowej matury z matematyki. Petycja, zainicjowana przez osobę prywatną, argumentuje, że egzamin matematyczny, zamiast wyrównywać szanse edukacyjne, pełni funkcję selektywną, sprawiając, że matematyka staje się barierą, a nie narzędziem rozwoju.
Aktualnie, aby zdać maturę, konieczne jest zdobycie minimum 30 procent punktów na egzaminie na poziomie podstawowym z tego przedmiotu. W świetle dostępnych danych, ten próg okazuje się nieraz nieprzejezdny, zwłaszcza dla uczniów, którzy nie korzystają z dodatkowego wsparcia w postaci korepetycji.
Podczas dyskusji w sejmowej Komisji do Spraw Petycji, pojawiały się głosy poparcia dla zmian w systemie, które podkreślały, że brak zróżnicowania nauczania i niedostateczne wsparcie indywidualne skutkuje wzmacnianiem nierówności społecznych.
Z drugiej strony, pojawiło się stanowisko Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, zgodnie z którym eliminacja matematyki z egzaminu maturalnego mogłaby doprowadzić do pogorszenia jakości kształcenia w obszarze kompetencji matematycznych i analitycznych.
Dodatkowo, w debacie wzięli udział przedstawiciele środowisk zajmujących się zdrowiem psychicznym i neuroróżnorodnością, zwracając uwagę na problem uczniów z dyskalkulią, dla których trudności w przetwarzaniu informacji liczbowych sprawiają, że egzamin matematyczny staje się niewykonalny.
Obecnie matura z matematyki pozostaje obowiązkowa, z najbliższym egzaminem wyznaczonym na 5 maja 2026 roku. Sprawa petycji nie została zamknięta – została skierowana do premiera oraz odpowiednich ministerstw, które podejmą ostateczne decyzje w tej sprawie.
