W kontekście zapowiadanych zmian w zakresie działalności mediów samorządowych Związek Miast Polskich (ZMP) wyraził poważne obawy, opisując projekt reformy jako naruszenie wolności prasy i ograniczenie prawa obywateli do informacji. Analiza przedstawionych argumentów wyraźnie sugeruje, że ZMP broni nie tyle demokratycznego prawa do informacji, co interesów własnych i swoich członków.
ZMP podnosi argument zagrożenia dla wolności mediów, powołując się na przepisy prawa krajowego oraz międzynarodowe, ale nie odnosi się do kwestii kluczowych dla debaty: to jest konieczności ograniczenia możliwości wykorzystywania publicznych środków na kreowanie jednostronnej propagandy politycznej przez władze lokalne. Nowe regulacje mają na celu stworzenie warunków dla prawdziwej konkurencji na rynku medialnym i zachowania niezależności dziennikarskiej.
Działalność wielu samorządowych biuletynów, choć nominalnie informacyjna, często przekształca się w narzędzia promocji politycznej. Ostatnie zdarzenia w gminie Kołbaskowo, gdzie przewodnicząca rady gminy pełniła równocześnie funkcję naczelnej gminnego pisma, stały się synonimem konfliktu interesów i nadużyć. Mieszkańcy gminy z upragnieniem oczekują na reformy broniące ich praw do rzetelnej i niezależnej informacji, a nie będącej narzędziem partii politycznych.
Pojawiają się również wątpliwości co do intencji ZMP, gdy organizacja ta obawia się kosztów związanych z koniecznością zakupu reklam w prywatnych mediach. Stanowisko to sugeruje, iż ZMP broni możliwości finansowania własnej działalności za pośrednictwem publicznych środków, co nie służy ani mieszkańcom, ani transparentności władzy.
Projektowane ograniczenia, wbrew argumentacji ZMP, nie likwidują komunikacji samorządu z mieszkańcami. Biuletyny informacyjne w nadal mogą być publikowane, podobnie jak aktywność w internecie czy mediach społecznościowych. Nagla potrzeba wprowadzenia zachowania zdrowej równowagi między prawem do informacji a ochroną przed manipulacją i propagandą stoi za nowymi regulacjami.
Podsumowując, krytyka zmian w mediach samorządowych, jaką przedstawia ZMP, wydaje się być mniej kwestią obrony wolności prasy, a bardziej obroną status quo, które umożliwia władzom lokalnym nie tylko kontrolę nad przekazem, ale również dostęp do środków publicznych do finansowania własnej działalności medialnej.
