Obniżka stawki VAT na paliwo wywołała ostre reakcje w sektorze transportowym. Przewoźnicy i organizacje branżowe wskazują, że choć obniżka jest widoczna na stacjach jako niższa cena brutto, dla firm kluczowy pozostaje koszt netto, czyli cena po odliczeniu podatku. Według przedstawicieli branży zmiana stawek VAT może w praktyce zwiększyć realne koszty przedsiębiorstw transportowych.
Z przedstawianych przez branżę wyliczeń wynika:
Przed obniżkami (VAT 23%)
- cena brutto: minimum 8,20 zł za litr
- VAT: 1,53 zł
- koszt netto: 6,67 zł
Po obniżce (VAT 8%)
- cena brutto: 7,60 zł
- VAT: 0,56 zł
- koszt netto: 7,04 zł
Różnica oznacza wzrost kosztu netto o minimum 0,37 zł na litrze paliwa. Przy standardowym tankowaniu zestawu ciężarowego (ok. 600 litrów) daje to stratę rzędu minimum 222 zł, co przekłada się na wzrost kosztu netto rzędu około 5,5 proc.
Przedstawiciele branży podkreślają, że dla klientów indywidualnych najważniejsza jest cena brutto widoczna na pylonie, natomiast przedsiębiorstwa liczą koszty po odliczeniach. Wskazują też, że obniżka VAT ma przede wszystkim efekt wizerunkowy skierowany do wyborców, a nie realne wsparcie obniżające koszty prowadzenia działalności.
Wypowiedź Macieja Wrońskiego, prezesa Transport Logistyka Polska, opublikowana na łamach serwisu money.pl, podkreśla ten punkt widzenia: – To my poniesiemy koszty zabawy w obietnice ze strony rządu. – Cena na pylonie to dla nas tylko dekoracja. Liczy się to, co zostaje po odliczeniach – tłumaczy Wroński, wskazując jednocześnie na konieczność racjonalnego zarządzania środkami publicznymi.
Transportowcy zwracają uwagę, że sektor jest już obciążony rosnącymi kosztami operacyjnymi: wynagrodzeniami, opłatami drogowymi i cenami energii. W tej sytuacji nawet relatywnie niewielkie podwyżki kosztów paliwa w ujęciu netto mogą zmniejszać konkurencyjność firm i być przenoszone na ceny usług transportowych. Według przedstawicieli branży przełoży się to w konsekwencji na ceny towarów i usług, czyli finalne obciążenie konsumentów.
Niektórzy eksperci branżowi wskazują również na fiskalny aspekt obniżenia VAT: zmniejszenie wpływów podatkowych może zwiększyć deficyt budżetowy, co – zdaniem części przedstawicieli sektora – powinno być rekompensowane w sposób przynoszący korzyści gospodarce, a nie jedynie poprawiający nastroje konsumentów przed wyborami.
Z uwagi na przedstawione wyliczenia i argumenty, branża spodziewa się, że część wzrostu kosztów zostanie w dłuższej perspektywie przeniesiona na odbiorców końcowych, co może wywołać dodatkową presję inflacyjną, sprzeczną z deklarowanym celem ograniczania kosztów życia.
